Dzień po dniu.. ;)

4.10.2015 -

Chce zbawić świat.

Ten mężczyzna, który niedawno był narcystycznym, egocentrycznym chłopcem żyje pomocą innym osobom.

Ludzie się zmieniają, po prostu my nie chcemy dopuścić do siebie myśli, że stoimy w miejscu.

Jak daleko sięga jego pasja, zaangażowanie?

Czy to nie jest obsesja?

Chce robić coraz więcej i więcej.

Angażując w to coraz więcej osób.

To jest.. Imponujące.

Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

26.9.2015 -

Zobaczyłam Go.

Starca o zmęczonej twarzy, tak bardzo niepodobnej do tej, którą zapamiętałam.

Minęło 5 miesięcy, a on jakby zapadł się w sobie.

Zauważyłam popękane naczynka na nosie, wokół niego.

Drżenie dłoni, które lata temu były zapewne dłońmi silnego mężczyzny.

Spojrzenie, które z pustego wzroku rozbłysło.

Na twarz wypłynął uśmiech, niepewny.

Taki, który możemy u kogoś zobaczyć wtedy, gdy spotyka dawno niewidzianego znajomego.

W jego wzroku, w jego twarzy dostrzegłam jakąś iskierkę, tak jakby chciał krzyknąć ''tak pamiętam Cie''.

Przyspieszyłam.

Był tak daleki od obrazu, który nosiłam w sobie.

Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

13.9.2015 -

Myślę o zapomnieniu. O przyszłości, która już teraz ma swoje piętno. Myślę o konsekwencjach wszystkiego co niegdyś się zdarzyło. O przebaczeniu do którego byłam zdolna, o jego wykorzystaniu, bez jakichkolwiek skrupułów. Myślę o podłości człowieka, o popędach nad którymi nie panuje. Zastanawiam się nad samą sobą, swoją egzystencją. Nad niewinnością, którą chciano mi odebrać. O tej dziecięcej naiwności, która mówi, że świat jest dobry, a ludzie jeszcze lepsi. Moje wewnętrzne dziecko umiera. Ginie pośród tego co złe,a co nie powinno takie być.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

24.6.2015 -

Czuję pustkę. To już nie jest melancholia. To nie jest zwykły wewnętrzny smutek. To nie jest sposób bycia. To jest we mnie. Obok mnie. Obecne. Jak to nazwać? To jestem ja. Dorota? Doris? Jestem tym czego powinno się wystrzegać. Jestem przeszłością. Teraźniejszość próbuje przypomnieć mi o przyszłości, która będzie inna.Wysiłki te skazane są na niepowodzenie.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

22.5.2015 -

Dzwonił w nocy i prosił o obecność. Pytał dlaczego nie ma mnie obok. Rozpacz. Słowo, które opisuje to co wtedy czułam. A raczej bezsilność. Milczenie, którym odpowiadałam na zadane pytania.. Nie chcąc zranić i obiecywać czegoś czego nie będę mogła spełnić. Prosił bym była, a ja mogłam jedynie odpowiadać denerwującą ciszą. Wysłuchiwałam w milczeniu kolejnych wyrzutów, próśb. Dzwonił do mnie będąc jednocześnie z nią. Wiedziałam o tym. Być może opisuje to w zły sposób. Byli jednością. Słyszałam jego łamiący się głos. Słyszałam zagubienie.. i co jeszcze? Usłyszałam między kolejnymi słowami triumf. Zatriumfowała kolejny raz. Poczułam smak porażki, a ona znowu przez niego przemawiała jak gdyby chciała powiedzieć "on zawsze będzie mój" muszę przyznać jej rację. Nigdy się od niej nie uwolni. Zawsze w jakimś stopniu będzie obecna.

''Wódka jest prawdą, którą rozumie się zawsze zbyt późno.''
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

18.5.2015 -

Zastanawiam się w czym ona jest lepsza ode mnie.

W czym ja jestem gorsza.

Ona daje zapomnienie, ale jakim kosztem?

Daje zapomnienie, ale każe o sobie pamiętać.

Każdego dnia.

Nie można się od niej uwolnić

On odczuwa pragnienie.

Pragnie jej, a ona niczym tania prostytutka oddaje mu siebie.

Po czym zostawia z wyrzutami sumienia.

Z pustymi obietnicami poprawy.

Zastanawiam się czyj to był wybór.

On wybrał ją?

Czy zawsze był dla niej przeznaczony?

A jeśli tak, to jak szybko poprowadzi go do zguby?

Może już jest zgubiony.

''Dzisiaj nie smakowało mu nic prócz wódki samej, która była – jak zawsze – niezawodna i przewidywalna. Niczego nie obiecywała prócz chwilowego raju upojenia i długiego piekła kaca. Stawiała sprawę jasno: wystawię ci jutro rachunek tak wysoki, jak wielkie będzie twoje szczęście dzisiaj.''
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

9.5.2015 -

''Mogłaby przekonać diabła, by rzucił picie. Dzięki Bogu mnie nigdy o to nie prosiła.''
Stephen King.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

4.4.2015 -

Patrzyłam jak bawi się z Urwisem, z pewną trudnością prostuje i patrzy mi w oczy. Otwarcie, w jakiś zabawny i właściwy tylko dla niego sposób. Złożył mi świąteczne życzenia, otoczył ramieniem i pocałował w policzek, a ja nie poczułam wzbierającej złości tylko przypływ wzruszenia. Nie obrzuciłam go morderczym spojrzeniem ani nie uciekłam z powodu tego czułego gestu, po prostu pomyślałam o tym jak bardzo chciałabym mieć dziadka; w tamtym momencie to zrozumiałam . Robię postępy, jest to jednak mozolny proces.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

28.3.2015 -

.
''Zachowam się jak przystało na wzgardzoną i porzuconą kochankę. Klasycznie. Odejdę z podniesioną głową. Z godnością i dumą. Łykając łzy. Potem będę ryczeć w poduszkę. Potem puszczę się z innym.''
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

15.2.2015 -

Sen, który miałam tydzień temu, a którego treść nadal jest w moich myślach. Wujek Peter, wysoki, postawny, męski, kochany i.. martwy. Tyle lat minęło, a ja nadal pamiętam jego zapach, silne dłonie, bliznę na przedramieniu, tubalny głos, ciemne gęste włosy i radosny; szczery uśmiech. Pamiętam miłość. Czy miłość można pamiętać? Pamiętam, że nas kochał, byliśmy w pewnym sensie ''jego'' dziećmi. Pamiętam, nasze spacery, oranżady, soki, lody, słodycze. Pamiętam obiad, który robiliśmy razem z nim dla mamy i taty. Jego częste przyjazdy, telefony. Pamiętam.. Pogrzeb. Dziadek, którego nie znałam, a mimo to wiem, że on też był w moim śnie, taka sama twarz jak ta spoglądająca ze zdjęć. Babcie, których tak bardzo mi brakuje. Kocham was. Komunia czy ślub? Byłam dziewczynką czy kobietą? Tego nie potrafię sobie przypomnieć. Piękny sen, w którym role pierwszoplanowe grały osoby, których już nie ma.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

20.1.2015 - Exitus

Dodany przez Dolor
Odeszła. Odeszła przeżywszy 82 lata. Zostawiła tęsknotę, zostawiła wspomnienia swego uśmiechu. Pogrzeb.. Ksiądz opowiada o godzinie przed jej śmiercią. Łzy, które próbowałam przełknąć,a które płynęły nieprzerwanym strumieniem. Trumna, w której leżało ciało. Ciało? Jakie ciało? Trumna, w której leżała babcia. Moja babcia. Babcia, która umarła. Umarła? Zasnęła. Babcia, która zasnęła, snem niespokojnym. Karawaniarze, którzy wchodzą do kościoła i zbierają kwiaty, którzy wracają po Nią. Zabierają Ją. Zabierają do karawanu, Jej ostatnia przejażdżka. Mój umysł nie potrafił tego pojąć. W tamtej chwili byłam dzieckiem, które chciało krzyczeć; ''zostawcie moją babcię, zostawcie ją''. Moja niema prośba nie została wysłuchana. Cmentarz, śpiew księdza, trumna, a raczej Jej ostatnie posłanie, bo przecież tylko śpi. Spoglądałam niespokojnie na wykopany grób, na tą dziurę w ziemi, a w myślach powtarzałam sobie ''nie zrobią tego, nie mogą''. Zrobili. Nie podeszłam bliżej, nie rzuciłam ziemi na trumnę. Stałam i próbowałam sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego. Babciu Żegnaj, spokojnych snów.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

12.11.2014 -


''- Co jest pomiędzy tobą a Geraltem, pani Yennefer? Ciri omal nie zemdlała, przerażona własną zuchwałością, zmrożona ciszą, jaka zapadła po pytaniu. Czarodziejka powoli zbliżyła się do niej, położyła ręce na ramionach, spojrzała w oczy, z bliska, głęboko.
- Tęsknota - odpowiedziała poważnie. - Żal. Nadzieja. I lęk.

Tak, wydaje się, że niczego nie pominęłam.''

Tęsknota nie jest piękna. Nie są piękne łzy smutku, rozpaczy.
Byłam Penelopą czekającą na Odyseusza.
Jest cisza.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

22.10.2014 -

Chcę żeby spojrzał w moje oczy. W te błękitne tęczówki, którymi był tak zafascynowany, chcę żeby widział okalające oczy rzęsy, które tak mu się podobały. Chcę żeby zobaczył płonący w nich ogień, który zastąpił przyjazne i radosne błyski. Mam nadzieję, że zobaczy w nich to wszystko co czuję, że będzie widział żal, smutek i złość wszystkie te uczucia zarezerwowane dla jego osoby, że zrozumie to upokorzenie. Chcę żeby wystraszył się tego co w nich jest. Być może zrozumie istotę swojego błędu i jego skutki, to że przez jakiś czas byłam martwa od środka przez jego niezrozumiałe popędy. Nie łudzę się,  że będzie mi dzięki temu lepiej, nie będzie, ale jemu ma być gorzej. Ma pamiętać o tych oczach niegdyś łagodnych, w które lubił patrzeć w chwilach, w których nie powinien, teraz płonących ogniem żalu, który płonie wyłącznie dla niego. Ma to być dla niego przestrogą, ostrzeżeniem. Zobaczy w nich wszystkie złe emocje, które przez jego osobę towarzyszą mi przez cały czas rozpacz na którą mnie naraził.
Zadbam o to by je zapamiętał na zawsze. Moje błękitne oczy i czarne długie rzęsy, patrząc w nie, na nie, ma pamiętać o tym czemu jest winien i czemu winien pozostanie do końca życia. Chce być jego ostatnią myślą przed śmiercią. Ma wtedy sobie przypomnieć to co robił. Moje imię odbierze mu wszelką nadzieję, a oczy, które tak bardzo polubił staną się jego największym koszmarem.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

15.9.2014 -

Stanęła przed nami. 14 letnia dziewczyna, ciemnowłosa, niska, nie była piękna, krótkie nierówne paznokcie, na większości nie było nawet lakieru. My siedzieliśmy na ziemi, ona bezwstydnie patrzała, w pewnym momencie z jej ust wypłynął głos, nie nie z jej ust, z jej piersi, rozbrzmiał na hali, która jak gdyby stworzona wprost dla niej oddała nam ten dźwięk kojący uszy. Śpiewała o sportowcach, ta przygarbiona ciemnowłosa dziewczyna, której imienia nie pamiętam, zaczarowała nas, byliśmy cicho, wszyscy zdziwieni, zszokowani, nastała cisza, skończyły się rozmowy, śpiewała o nas, dla nas. Byłam spokojna, a równocześnie, zaaferowana, zaaferowana tym głosem, który powinien należeć do Anioła.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

26.5.2014 -

Idzie sprężystym krokiem, możliwe że nie zwrócisz na niego uwagi, póki nie zatrzymasz się obok niego na pasach. Ubrany w jeansowe spodnie, sportową kurtkę i buty, na głowie ma kaptur, a przez plecy przewieszoną torbę.
Nie wyróżnia  się, ale Go zauważasz. Myślisz, że to niemożliwe. Jeśli masz dziadka porównujesz go z Nim. Patrzysz na Jego włosy, które nawet nie są siwe, a niemalże białe. Widzisz, że ma wąsy.
 W tym krótkim czasie intymności zdążysz przyjrzeć się dokładniej Jego twarzy, ubraniom. Rusza, idzie dalej tym swoim żwawym krokiem dwudziestolatka. Myślisz przez chwilę o nim , o starcu, który mógłby być w kwiecie wieku. Przypomnisz Go sobie z lokalnej telewizji, ubrany w garnitur, mający ręce złożone na kroku, kolanach. Panujący nad wszystkim i wszystkimi, ważący każde słowo wypowiedziane w stronę kamery, które mimo, to nie jest pozbawione  młodzieńczego i beztroskiego tonu .
Drogi garnitur, a sportowe ubrania.
Widzisz zbieżności, ale wiesz, że On jest wyjątkowy. Ponad sześćdziesięciopięcioletni  mężczyzna, któremu nie dałbyś więcej niż trzydzieści lat.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

20.1.2014 -

-To koniec?
-Nie.. To początek, naszego osobnego życia.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

19.1.2014 -

Czekałam; ktoś może powiedzieć, że krótko, ale to nieprawda.

Treningi, treningi i jeszcze raz treningi. Zatracę się, zapomnę i będę szczęśliwa.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

14.11.2013 -

Melancholia i nostalgia.
Boję się bać.
Nietolerancja dla nietolerancji, nie ma pedałów, lesb, są ludzie.

Jest ciemność, smutek,
jest niezrozumienie, dla tego, że nie potrafię zrozumieć.

Te brązowe oczy, pełne smutku, smutku, którego nigdy nie pojmę, bo nie będzie mi to dane, jakiś cień cierpienia, jakiś odległy płomyk poczucia humoru. I bunt, bunt, bunt...
Bunt, który pozostał, który zachował się z tamtych czasów, który daje się zauważyć do dziś. Ironia w słowach, gestach, w języku ciała. Ironia za którą się ukrywa. Mądrość, inteligencja, zrozumienie i złość o przeszłość, która nie dała mu szansy na spokojne życie.
Wszystko to było tak dawno.. Nie znam go, prawda? Dlaczego więc mam łzy w oczach?
Zniszczono dziecko, które stało się mężczyzną, które nie ,miało szans na dzieciństwo, które mogło nienawidzić. Stary mężczyzna, który należy donikąd.  Mężczyzna, którego nie znam, a chciałabym dokładniej poznać. Który jest tak inteligentny, pełen zrozumienia, mimo tej maski i ironii..



Bunt..
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

7.11.2013 -

wszystko w porzadku, przynajmniej na razie.. może napisać tu kazdy inny, kazdy kto zna hasło.. ja nie jestem wszyscy i nie mam na imie kazdy.. cześć.



trwasz, ale już nic Cię nie cieszy..
Z.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

28.10.2013 -

Dodany przez Dolor
Mam do spłacenia dług.
Dług swojej niewiedzy i dziecięcej niewinności.
Muszę pomagać, pomagać bezinteresownie.
Ale czy to bezinteresowność mną kieruje?
Chcę pozbyć się poczucia winy, które za mną chodzi, które mogę zobaczyć za każdym razem jak się odwrócę.
Chcę w tych ludziach zobaczyć błękitne oczy babci i uśmiech tej drugiej, uśmiech mówiący, że dziękuje za obecność.

Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

25.10.2013 -

Dodany przez Dolor
Noc jest piękna.
A księżyc to jej muza.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

24.10.2013 -

Dodany przez Dolor

Trzeba uwierzyć w brak człowieczeństwa w swoich odruchach i powrócić do prymitywności.


Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

23.10.2013 -

Dodany przez Dolor
Powinnam mieć za­wie­szoną na szyi tab­liczkę ''nie pod­chodź nie drażnij'', a z dru­giej stro­ny ''przy­tul zos­tań bądź..'' 


..
Gdzie jesteś Ty która miałaś być, istnieć?
Trwać w ciszy, która mnie otacza.

Jesteś nieosiągalnym marzeniem tego jak mogło być a jak jest.
A ja jestem tylko sobą, tą małą dziewczynką bojącą się ciemności.



'
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

27.3.2013 -

Jest to głos człowieka przegranego.. Rozmawiałam przez telefon z wujkiem H. tak naprawdę jest dla mnie zupełnie obcą osobą, nigdy nie widziałam ani jego, ani jego zdjęć. Wiem jedynie, że wyjechał do Niemczech, kiedyś słyszałam, że tam uciekł. Rozmawiałam z nim kilka razy w życiu; ma głęoki głos, mówi bez akcentu czasami popada w zadumę. Zapytał czy rozmawia z Dorotą, tą bramkarką.. Zastanawiam się czy wtedy pomyślał o babci. Powiedział, że mam imię po Jego siostrze.. Szukał mojego zdjęcia, musiał mieć je gdzieś pod ręką. Doskonale wiem po kim mam te imię. Babcia chciała, żebym je miała po jej siostrze. Raz wzięła mnie na jej grób, gdzieś daleko, gdy umarła jakaś krewna. Myślałam o tym jak wygląda, jestem niemalże pewna, że ma niebieskie oczy, takie jakie miała babcia. Po jego głosie poznałam, że jest chyba trochę zdrowszy. Mówił, że jest cały czas w drodze i nie wie kiedy powinien się zatrzymać, było to przesiąknięte jakąś tęsknotą, żalem.. Chciałam go przytulić. Zamyślił się na chwilę. Kilka sekund później pożegnaliśmy się.

Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

13.2.2013 -

Oddać się w ramiona Morfeusza.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

12.1.2013 -

Wzięliśmy na dwa dni P. Jadzię do siebie.
Niegdyś mądra kobieta, mająca do czynienia z medycyną, dziś nieporadna staruszka, której umysł przejawia tylko przebłyski inteligencji.
Nie do końca rozumie, że Pani Mike nie żyje.
Opowiada o wujku Petrze, jak kiedyś zawsze mówił o nas, że jesteśmy ''jego'' dziećmi.
Kochał nas, a my kochaliśmy jego..
Pozostało tylko kilka zdjęć, szaliki z borussi, filmiki, i znaczki.



Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

1.1.2013 - ......





Dolor
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

27.12.2012 -

W Wigilię byłam w domu opieki społecznej.
Nigdy więcej nie chcę tam iść, a z drugiej strony chcę Ją odwiedzić mimo, że nie jestem z nią spokrewniona.
Każdy z tych starszych ludzi uśmiecha się smutno na widok dziecka, albo nastolatki takiej jak ja, każdy tam czeka na jedno spojrzenie, ciepły uśmiech, uścisk. Czekają na krewnych, którzy ich tam umieścili, i odwiedzają kilka razy do roku.
Jeden telewizor na te malutkie pokoje, na pierwszym piętrze smród, czuć urynę.
Pocieszam się myślą, że przynajmniej ma się nimi kto zająć, że nie są samotni, otoczeni ludźmi w podobnym wieku.

Ciociu za nic więcej nigdy Ci nie podziękuję, ale za tą jedną rzecz muszę, dziękuję, że się zajęłaś babcią, nieważne z jakiego powodu, dziękuję, że przy niej jesteś.

Przecież chce pomagać w hospicjach, nie mogę tak reagować.

Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

17.12.2012 -

Będę patrzała jak znika..
Każdego dnia będę spoglądała w Jej oczy widząc w nich coraz mniej życia..
Dlaczego Ona?
Ona, która jest na to zbyt słaba, która bez tego ma ciężkie życie..
Co mam mówić?
Kłamać, że wszystko będzie dobrze?
Może będzie. Zawsze myślałam, że nadzieja jest najgorszym co może spotkać człowieka, teraz muszę ją mieć.
Zdaje mi się, że to zły sen, koszmar, z którego obudzi mnie dźwięk budzika..
Jeśli mi jest ciężko się z tym pogodzić, to co Ona ma powiedzieć?
Znowu będę patrzała jak bliską mi osobę ta choroba wykańcza.
.

Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

16.12.2012 -

Co jest najgorsze?
Że dopiero ją odzyskałam, a już straciłam.
Kocham Cię babciu..


Niczego nie jestem pewna.
.
,

Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

13.7.2012 -

Dzisiaj wujek Peter miałby urodziny. Nie wiem jak się mówi miałby czy ma?
Zadzwonilibyśmy do niego, złożylibyśmy życzenia, On by obiecał, że w sierpniu jak zawsze przyjedzie. Spytałby jak tam na bramce, powiedziałby, że jest dumny, że zabierze mnie do Sośnicy na mecz, później pójdzie na mój, będzie kibicował.
Na koniec jego stały tekst; ''Mam Ci coś do powiedzenia, ale to nie jest rozmowa na telefon jak przyjadę to powiem'' Następnego dnia On by zadzwonił zresztą jak codziennie choćby tylko 5 minut pogadać z mamą, tatą; z nami..
Brakuje mi Go! Tak cholernie mi Go brakuje
Jego śmiechu, poczucia humoru..
Telefonów w środku nocy.
Zastanawiam się czy cierpiał, czy wiedział, że jak uderzy w ziemię zginie.
Czy czuł ból, czy się bał.
Czy krzyknął.
Chyba nie zginął od  razu. Chyba cierpiał, czuł że umiera,.
Nie wiem czy chciałby jeździć na wózku inwalidzkim, czy chciałby być przykuty do łóżka. Ale nie miał wyboru. Złamał kręgosłup, chyba coś jeszcze, ale nie chciałam nigdy wiedzieć co.
Przez cały czas myślałam, że jest to żart że w pewnym momencie przyjdzie przytuli powie, że tylko chciał nas tam ściągnąć, że żartował, że żyje.
Myślę o nim i bawię się tym łańcuszkiem, który miał mi dać, a nie zdążył tego zrobić; patrzę na te serce i dziwie się, że jest ono takie piękne. Mój ulubiony naszyjnik
Miało być inaczej.
Jeśli czuwasz, jeśli gdzieś jesteś; życzę Ci wszystkiego najlepszego.

''[...]Uśmiech przez łzy to nic nie zmieni
Niczego nie da się naprawić, wyjaśnić, wymienić
Naszych problemów nie rozwiąże już telefon
Kolejny raz w ścianę uderzam pięścią[...]''


Komentarze (7) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

12.7.2012 -


-Znalazłeś mnie! Och, Geralt! Cały czas czekałam! Tak okropecznie długo ... Będziemy już razem, prawda ? Teraz będziemy razem, tak? Powiedz, Geralt! Na zawsze! Powiedz!
-Na zawsze, Ciri.
-Tak jak mówili! Geralt! tak, jak mówili... Jestem twoim przeznaczeniem? Powiedz! Jestem twoim przeznaczeniem?
-Jesteś czymś więcej, Ciri. Czymś wiecej.


Wiedźmin



Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

7.7.2012 -



[...]i kiedyś to zrobię, więc przygotuj się na dłonie we krwi
i próbując złapać oddech powiem "Kocham Cię"[...]''
I


Dziwny sen - Mateusz. Ciekawe skąd się w nim wziął..
Nawet w snach nie daje mi spokoju.

Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

20.4.2012 -


Nic nie rozumiesz- ty która miałaś tyle pojąć.
Komentarze (0) :: Dodaj Komentarz :: Przeglądaj

O Mnie

Wystarczy uwierzyć... ; )

«  April 2020  »
MonTueWedThuFriSatSun
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930 

Dodane Wpisy

[] Untitled
[] Untitled
[] Untitled
[] Untitled
[] Untitled
[] Untitled
[] Untitled
[] Untitled
[] Untitled
[] Untitled


Przyjaciele

[] niewidzialny
[] Antosia
[] Aniolek


Gry online : Wyszukiwarka Mp3 : Filmy online