10.6.2012 - zamontowanie klimatyzacji

tak, mam dalej wątpliwości - co to za jednostki? te, które znam (nawet jeśli niektóre tylko z katalogów) dochodzą do 60 dB przy mocy ok. 25kW, ale to są agregaty o masie ponad 200 kg - myślę, że nie o takie chodzi. Te najpopularniejsze (do 7 kW) "hałasują" ok 50 dB, zatem myślę, że pomiary w mieszkaniu mogą być w normie... co nie zmienia faktu, że odgłos ich pracy może być uciążliwy. Myślę, że jest to czysta ludzka zawiść. Jak mnie nie stać to drugiemu dowalę. W pierwszym zdaniu pisze klimatyzacja Warszawa o tym że mieszka przy głównej ulicy,a zatem słyszy Pani samochody, do których się pani przyzwyczaiła.Do klimatyzatora też się Pani przyzwyczai i nie będzie go wcale słyszeg, gdyż zagłuszy go całkowicie ruch uliczny. Jeżeli przyjdzie administrator i pomierzy hałas w pani mieszkaniu przy nie pracujących klimatyzatorach i wyjdzie, że jest on na poziomoe 90 decybeli to pozostaje zamknac okna. W moim bloku mieszkalnym, który znajduje się w centru miasta przy głównej ulicy, bank wydzierżawił lokal na parterze ... Koleżanko miła :) Co do hałasu urządzenia...60..80 dB to naprawdę duży poziom hałasu. Podejrzewam że przy otwartym oknie w takim miejscu miasta jak piszesz gdzie jeżdzą auta, chodzą ludzie etc jest na poziomie 60-70 dB. Poziom hałasu 55dB jest w sali operacyjnej tego Banku na parterze. Także pomiary mogą wykazać że wszystko jest ok. bo tło (czyli jak bardzo hałasuje ulica) będzie wyższe niż poziom hałasu z urządzenia. Myślę że bardziej uciążliwe będzie dla Ciebie gorące powietrze, które jak już otworzysz to okno na ulicę będzie wpadało do Twojego pokoju. Co do pomiarów to przy odbiorze budowlanym zostały wykonane więc możesz co najwyżej zakwestionować poprawność ich wykonania. Możesz spróbować złożyć zażalenie do administratora,banku i inspektora sanitarnego bo przepisy prawa budowlanego określają odległość tego typu urządzeń od otworu okiennego. Z bankiem cieżko się walczy ale próbować można. Nie zgadzam się z taką interpretacją. Raczej jest to nadinterpretacja osoby, która jakoś nie chce przyjąć do wiadomości, że jego umiłowany luksus może dla innych oznaczać pogorszenie warunków zamieszkiwania we własnym mieszkaniu. Raczej jest tak, że jeżeli ktoś uskarża się na hałas klimatyzatora, który dochodzi do jego uszu w jego własnym mieszkaniu, to tak po prostu jest. Jest to pogorszenie warunków bytowania w mieszkaniu w porównaniu z czasem kiedy takiego urządzenia w pobliżu nie było. le one kosztują? Czy jeżeli np. hałas nie przekracza 30 dB w nocy, ale jednak w porównaniu do tła odgłos jest słyszalny i dokuczliwy, męczący, powoduje obniżenie koncentracji etc. - to robi się również takie porównywalne pomiary, aby wykazać, że pomimo nie przekroczenia jednej normy, hałas ten jest niepożądany i niedopuszczalny? Co dalej, gdy takie miarodajne pomiary już to wykażą? Do kogo z tym iść, aby można było wyegzekwować przynajmniej przeinstalowanie wentylatora czy klimatyzatora w takim miejscu, z którego hałas jego nie byłby słyszalny w mieszkaniu sąsiedzkim? U mnie np. sąsiedzi mają wentylator zainstalowany w suficie o konstrukcji "trzcinowej" (może trochę niepoprawne określenie, ale chyba wiadomo o jaki strop chodzi) i jego odgłos jest słyszalny w pokoju powyżej. Włączają go zaś uruchamiając się raczej kaprysem niż rozumem, bo nawet gdy ich nie ma w pokoju, to w nocy, a także wtedy, gdy na dworze jest chłodno i pada.

<- Poprzednia strona :: Następna strona ->

O mnie

o klimatyzacji i wentylacji

Przyjaciele





Gry online : Wyszukiwarka Mp3 : Filmy online