6.4.2013 - Cypr

Przez lata wszyscy wiedzieli co sie dzialo na Cyprze ale nikt tym sie nie przejmowal – dopiero teraz! Cala sprawa sama w sobie jest bardzo prosta. Przez dekade tzw banki rozkwitaly na Cyprze, pomimo ze ich „koncept finansowy” byl zwykla machlojka. Banki bez pytania o pochodzenie pieniedzy pozwalaly lokowac pieniedze na swych kontach i do tego na korzystnych watunkach (ostatnie lata 5-7%) niespotykanych w bankach europejskich. Taka dzialalanosc jest oczywscie niepowazna i zakrawa na sprawe kryminalna. Olbrzymie pieniadze byly przyjmowane z entuzjazmem i niezaleznie od ich proweniencji. Klienci liczyli na duzy zysk a jednoczesnie uchylali sie od placenia podatkow. A ze bylo ich wielu to wiemy – od oligarchow rosyjskich az po pomniejszych cypryjskich klientow. Ludzie nie sa glupi i kazdy byl w stanie zrozumiec, ze taka dzialalnosc finansowa jest na krotka mete i przyjdzie „dzien zaplaty” niczym lancuszek listowy. I tak sie stalo. Wielu klientow stracilo duze pieniadze z wyjatkiem tych, ktorych wklad siega 100 000 euro .Ciekawe jak wielu ma takie oszczednosci w innych krajach? Wszystko w porzadku. Ochrania sie pomniejszych oszczedzajacych, co jest korekt z punkru widzenia spolecznego i chyba potrzebne. Nawet politycznie poprawnie, bo zwykli obywatele maja mniej pieniedzy. Ale, czy to jest etycznie poprawne, ze uzywa sie roznych miar? Poniewaz moralnie ten maly oszczedzajacy nie jest z pewnoscia lepszy od bogatego oligarchy rosyjskiego, ktory powierzyl bankowi duze pieniadze? Obaj wiedzieli co robili i z czym sie liczyli. Ale tu nikt nie protestuje. A po „factum est” naraz krokodyle lzy poplynely. Wlasne ryzyko i osobista odpowiedzialnosc gdzies sie rozmyly. By byc politycznie korekt UE rowniez ulegla temu etycznemu populizmowi. Osobiscie trudno wspolczuc komukolwiek, ktory teraz zebrze i oglasza larum a jednoczesnie zapomnial byl, ze zarabial pieniedze na czystej spekulacji. Obecnie zadaja europejskiej solidarnosci, kiedy sie im pieniadze odbiera. Z cypryjskiego punktu widzenia wyglada to tak: Europa nie jest solidarna, karze bezbronnego a Europejczycy zazdroszcza Cyprowi dobrych interesow. W ruch wprowadzono maszyne domyslow i mitow. Niemcy sa w zmowie i chca pozbyc sie konkurentow. Tak przedstawia sie znieksztalcony obraz rzeczywistosci i naduzywa sie slowa „solidarnosc” na tej wyspie, ktora otrzymala od EU wiecej pieniedzy per capita, anizeli jakikolwiek inny kraj unijny. Solidarnosc to nie latanie dziur finansowych spowodowanych spekulacja, ktora doprowadzila do bankructwa. Jeszcze raz kryzys cypryjski pokazuje jak sie roznia Europejczycy. Nie w sensie rasowym, biologicznym czy tez genetycznym ale tradycji, zwyczajow i dzialan. Paradoksem jest fakt, ze zyjemy wspolczesnie – hic et nunc – ale jakby z roznych epok jestesmy. Powyzsze mozna bylo zaobserwowac w negocjacjach pomiedzu UE a Cyprem. Z jednej strony obroncy interesow spolecznych, ktorym saldo i umowa jest wazniejsza, anizeli wlasna niezaleznosc i honor klanu badz rodziny. System „bankowy” na Cyprze rozpada sie. Zaufanie zostalo juz wyczerpane.Nikt zapewne nie bedzie tutaj powierzal swoich pieniadzy. A czy mozna traktowac Szwajcarie i Lichtenstein jako szkolki niedzielne, kiedy na Cyprze stworzono precedens? To wszystko jest arogancja, ktora stawia pod znakiem zapytania wspolprace w Europie. Jak dlugo byla tolerowana taka sytuacja na Cyprze? Wszyscy wiedzieli co sie tam dzieje. Tak, to fakt. Ale tez nikt nie bral tego na powaznie, bowiem Cypr byl gdzies tam na peryferii i nie majacy wiekszego znaczenia a ponadto tam sa tez i Grecy. Za taka arognacje trzeba bylo zaplacic cene. Chyba nikt inny jak Niemcy, ktorzy winni byli miec w pamieci slowa Goethego, ktory twierdzil ze diabel jest ukryty w drobiazgach.

<- Poprzednia strona :: Następna strona ->

O mnie

o klimatyzacji i wentylacji

Przyjaciele





Gry online : Wyszukiwarka Mp3 : Filmy online