22.11.2014 - dyskusja

absolutnie się z tobą nie zgadzam. To jest to, całkiem mi obce widzenie rzeczywistości. Taka władza jakie społeczeństwo; dwadzieścia lat musiało minąć aby wygrała partia liberalna i to nie całkiem i tyle samo żeby demonstracje związkowców przestały robić wrażenie.Najgorszą rzeczą która się stała jest reprezentowany przez ciebie ogląd polityki a to co najbardziej mnie denerwuje to właśnie odmawianie uczciwości wszystkim. Pamiętaj że maluczcy i nieuczciwi są pod każdą szerokością geograficzną a korupcja nie jest obca ani Amerykanom, Niemcom czy Francuzom. absolutnie się z tobą nie zgadzam. To jest to, całkiem mi obce widzenie rzeczywistości. Taka władza jakie społeczeństwo; dwadzieścia lat musiało minąć aby wygrała partia liberalna i to nie całkiem i tyle samo żeby demonstracje związkowców przestały robić wrażenie.Najgorszą rzeczą która się stała jest reprezentowany przez ciebie ogląd polityki a to co najbardziej mnie denerwuje to właśnie odmawianie uczciwości wszystkim. Pamiętaj że maluczcy i nieuczciwi są pod każdą szerokością geograficzną a korupcja nie jest obca ani Amerykanom, Niemcom czy Francuzom. Przez te dwadzieścia lat wszyscy musieli się czegoś nauczyć a gloryfikowanie wszystkich przedsiębiorców to też lekka przesada, choć i tu następuje czyszczenie.Sama prowadziłam firmę i musiałam ją zamknąć bo przegrałam z lewizną i pracownikami. Poznałam sposób myślenia przeciętnego, wychowanego w socjalizmie pracownika, dla większości budżet państwa to drukowanie pieniędzy i tylko od dobrej woli władzy zależy czy worek będzie większy czy mniejszy a najbardziej rozpowszechnione przekonanie, że tak jak kiedyś szynkę zabierali nam ruscy tak teraz pieniądze kradnie władza. Ten sposób myślenia jest potwornie destrukcyjny i on właśnie spowodował że tacy ludzie jak Lepper mogli dostać się do Sejmu.Mnie najbardziej denerwuje negowanie wszystkiego i wszystkich i to jest właśnie to co robią dziennikarze. Tu też popełniam błąd, bo oczywiście jest wielu wspaniałych, jak np. nasza gospodyni ale niestety nie oni nadają ton ogólnej dyskusji.O to o co mam największe pretensje do mediów to właśnie o to spłycanie tematów. Chcą reformy mundurówek i przypuszczam że Tusk i Rostowski też tego chcą ale nie da się jej zrobić bez kasy gdyż aby coś odebrać należy coś dać. A z czego dasz teraz podwyżki policjantom czy żołnierzom?KRUS też można zreformować ewolucyjnie, jeśli ktoś sądzi że z dnia na dzień można dokonać rewolucji na wsi to jest szaleńcem.Te reformy w końcu nastąpią ale wbrew temu co tak uwielbiają powtarzać dziennikarze ,mogą nastąpić tylko w czasie wzrostu gospodarczego bo w tej chwili nawet na dodatki do pensji brakuje. Dlatego doskonale rozumiem Tuska który nie chce kłaść głowy pod gilotynę.Już widzę radość opozycji i mediów; serial z dramatycznymi momentami zapewniony na kilka miesięcy i to przed wyborami a przegrana zapewniona, bo nie wyobrażam sobie Napieralskiego odrzucającego veto Prezydenta.Ja ten rząd cenię, tak jak ceniłam rząd Belki. Oczywiście nie wszystko się udało i nie wszystko się uda ale ja nie oczekuję przewrotu i rewolucji ale systematycznych,czasem drobnych zmian. Autostrady idą, informatyzacja postępuje, podstawy przebudowy systemu socjalnego też są przygotowywane i będą czekały na początki wzrostu gospodarczego itd.. I właśnie to jest najgorsze że musimy analizować sondaże prezydenckie i zastanawiać się wystartuje czy nie wystartuje ,oglądać bzdurne programy gdzie politycy odgrywają wyuczone role lub dyskusje publicystów, które ja nazywam ” kółkami wzajemnej adoracji”.Dla mnie najbardziej przykre jest patrzenie na dziennikarza którego ceniłam a który nagle głupieje i zaczyna być jeszcze bardziej ostry aniżeli koledzy;przypomina to grupę wyrostków gdzie wszyscy się popisują, są dumni z siebie ale nie widzą jak żałośnie wyglądają z zewnątrz.Przez te dwadzieścia lat wszyscy musieli się czegoś nauczyć a gloryfikowanie wszystkich przedsiębiorców to też lekka przesada, choć i tu następuje czyszczenie.Sama prowadziłam firmę i musiałam ją zamknąć bo przegrałam z lewizną i pracownikami. Poznałam sposób myślenia przeciętnego, wychowanego w socjalizmie pracownika, dla większości budżet państwa to drukowanie pieniędzy i tylko od dobrej woli władzy zależy czy worek będzie większy czy mniejszy a najbardziej rozpowszechnione przekonanie, że tak jak kiedyś szynkę zabierali nam ruscy tak teraz pieniądze kradnie władza. Ten sposób myślenia jest potwornie destrukcyjny i on właśnie spowodował że tacy ludzie jak Lepper mogli dostać się do Sejmu.Mnie najbardziej denerwuje negowanie wszystkiego i wszystkich i to jest właśnie to co robią dziennikarze. Tu też popełniam błąd, bo oczywiście jest wielu wspaniałych, jak np. nasza gospodyni ale niestety nie oni nadają ton ogólnej dyskusji.O to o co mam największe pretensje do mediów to właśnie o to spłycanie tematów. Chcą reformy mundurówek i przypuszczam że Tusk i Rostowski też tego chcą ale nie da się jej zrobić bez kasy gdyż aby coś odebrać należy coś dać. A z czego dasz teraz podwyżki policjantom czy żołnierzom?KRUS też można zreformować ewolucyjnie, jeśli ktoś sądzi że z dnia na dzień można dokonać rewolucji na wsi to jest szaleńcem.Te reformy w końcu nastąpią ale wbrew temu co tak uwielbiają powtarzać dziennikarze ,mogą nastąpić tylko w czasie wzrostu gospodarczego bo w tej chwili nawet na dodatki do pensji brakuje. Dlatego doskonale rozumiem Tuska który nie chce kłaść głowy pod gilotynę.Już widzę radość opozycji i mediów; serial z dramatycznymi momentami zapewniony na kilka miesięcy i to przed wyborami a przegrana zapewniona, bo nie wyobrażam sobie Napieralskiego odrzucającego veto Prezydenta.Ja ten rząd cenię, tak jak ceniłam rząd Belki. Oczywiście nie wszystko się udało i nie wszystko się uda ale ja nie oczekuję przewrotu i rewolucji ale systematycznych,czasem drobnych zmian. Autostrady idą, informatyzacja postępuje, podstawy przebudowy systemu socjalnego też są przygotowywane i będą czekały na początki wzrostu gospodarczego itd.. I właśnie to jest najgorsze że musimy analizować sondaże prezydenckie i zastanawiać się wystartuje czy nie wystartuje ,oglądać bzdurne programy gdzie politycy odgrywają wyuczone role lub dyskusje publicystów, które ja nazywam ” kółkami wzajemnej adoracji”.Dla mnie najbardziej przykre jest patrzenie na dziennikarza którego ceniłam a który nagle głupieje i zaczyna być jeszcze bardziej ostry aniżeli koledzy;przypomina to grupę wyrostków gdzie wszyscy się popisują, są dumni z siebie ale nie widzą jak żałośnie wyglądają z zewnątrz.

<- Poprzednia strona :: Następna strona ->

O mnie

o klimatyzacji i wentylacji

Przyjaciele





Gry online : Wyszukiwarka Mp3 : Filmy online