Istnieją w ludzkim sercu struny ,których lepiej nie dotykać..

4.4.2010 - live...

Hi!

Założyłam tego bloga, aby mów wylać tu wszystkie moje myśli. Pewnie sadzicie że od tego ma się przyjaciół no i ja takich mam, lecz gdy czasem człowiekowi źle to lepiej wypowiedzieć to na blogu.

Może lepiej będzie jak nie będę wszystkiego opowiadać od początku, jak to łatwo pomylić się w doborze przyjaciół. A z resztą co mi szkodzi.

Aktualnie jestem w trzeciej klasie technikum. Każdy wie że na początku jest ciężko tym bardziej jak w klasie nie ma , nikogo znajomego. Na moje zdziwienie pierwsza się zapoznawałam z nie znajomymi koleżankami, bo jestem nie śmiała, fakt faktem początkowo to były tylko dwie ale i tak zdziwienie.

O minę kilka etapów . Za przyjaźniłam się z jedna dziewczyna, no właściwie tylko sądziłam ze to przyjaźń. Każdy sadził ze jesteśmy siostrami  choć różniłyśmy się. „Przyjaźniłam „ się z nią aż 2 lata. Nie zwracałam uwagi że przejmuje jej zachowanie, znaczy częściowo. Sprawiła mi wiele przykrości ale pozbierałam się i dalej się z nią przyjaźniłam, ale do czasu. Jej tata załatwił nam prace na wakacje. Razem pracowałyśmy 1.5 miesiąca. Gdyby nie ta praca to możliwe ze dalej bym się z nią kolegowała. Pod jednym dachem tyle czasu to nie był dobry pomysł. Poznałam ją na wylot, a do tego nie wiem czemu ale czułam się za nią odpowiedzialna. ( Chyba dlatego miałam takie uczucie , bo mam rodzeństwo, ona natomiast to jedynaczka. Wiem ze przecież jedynaczki są rozpieszczone itd, ja natomiast sądziła ze ona to wyjątek od reguły,pomyłka). Ona natomiast miała na to wylane, że się martwie czy coś. Po powrocie do domu, nawet nie miałam ochoty z nią gadać. Bo aż za dobrze ją poznałam. Wróciłam do wakacyjnego lenistwa. Pisząc raz z kumpelą z klasy napisała mi coś za co jej teraz bardzo dziekuje. Napisała mi że kilka osób z klasy uważa ze jestem klonem tej koleżanki. Udezyły mnie te słowa ale w pozytywnym znaczeniu, bo otworzyła mi oczy. Zaczełam się nad tym wszystkim zastanawiac. I faktycznie, byłam tak jakby jej klonem. Doszłam do wniosku, ze mogę się nirmalie z nią kolegowac ale bardziej będę się integrować z klasa. Teraz to wygląda tak ze wogole z nią nie gadam. Ale za to mam dobre kontakty z reszta klasy i znalazłam prawdziwych przyjaciół.

Prowadze teraz wojne, nie akurat z tą była „przyjaciółka” tylko z kolezanka która się z nia kumpluje. Chciała Mni skłucić , ale nie przwidziała, ze postanowie to wyjaśnic.

Wniosek raczej z tego taki, ze należy uważniej dobierać  sobie przyjaciól.

Komentarzy ( 0 ) :: Dodaj komentarz :: Przeglądaj
O mnie

Ostatni wpis

live...

Menu

Start
Mój profil
Mój Foto Album
Archiwum
Napisz do mnie

Przyjaciele

Linki

<%LinkTitle%>




Gry online : Wyszukiwarka Mp3 : Filmy online