
|
nie daje radyy... już tak nie mogę dłużej...jeszcze trochę i eksploduje niby coś tam zarywasz niby się starasz ale ciągle mam wątpliwości czy Ty naprawdę czujesz to samo co ja czy też udajesz tylko... nie wiem... czas to pokaże... wiesz próbuje zapomnieć ale jakoś mi nie wychodzi...wymazać Cię z mojego serca... nie nie dam rady jeszcze nie teraz...ranisz mnie tymi swoimi dziwnymi humorkami w których raz pokazujesz ze jestem dla Ciebie najważniejsza innym razem że nic dla Ciebie nie znaczę...chcę zapomnieć rozumiesz...zapomnieć...zapomnieć o Tobie ! tego chce ! to jets mój cel życiowy ! bo skoro TY nie potrafisz docenić mnie teraz to czemu ja mam docenić Cię wtedy gdy Ty do mnie przyjdziesz gdy się zastanowisz i gdy bedziesz chciał żebyśmy poszli ta samą drogą... zapomnieć...zapomniec...zapomniec Cię chce "chcę drinka. chcę pięćdziesiąt drinków. chcę butelkę najczystszego, najmocniejszego, najbardziej niszczycielskiego, najbardziej trującego alkoholu na ziemi. chcę pięćdziesiąt butelek. chcę cracku, brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem. chcę kupę amfy w proszku, pięćset kwasów, worek grzybów, tubkę kleju większego od ciężarówki, basen benzyny tak duży, żeby się w nim utopić. chcę czegoś, wszystkiego, czegokolwiek, jakkolwiek, ile się da... by zapomnieć." ! Spuścić wzrok nie patrzeć w oczy, przeszłość oddzielić grubą kreską, lecz może zdążę ułożyć jeszcze wszystko przed śmiercią. ! ;/ - To dziwne... On w ogóle nie jest w moim typie, mój ideał urody jest zupełnie od niego odległy. Ale coś mnie w nim tak intryguje, że nie mogę przestać o nim myśleć. Pociąga mnie jak nikt nigdy dotąd. Nie wiem co się ze mną stało. - A ja wiem. Dorosłaś. Pokochałaś prawdziwie. Nie jego ciało, a jego duszę... |
| Dodaj komentarz ::
Wyślij do przyjaciela |